Kto nie ma Maryi za Matke - nie ma Boga za Ojca TOTUS - TUUS
Kategorie: Wszystkie | Panu na chwale | Z Maryja na co dzien | wiersze na czesc Maryi
RSS
wtorek, 10 października 2006
Matka Boska Rozancowa

   

Ktoz moze, Matko, godnie Cie wyslawiac

za ten dar wielki, nigdy nie pojety

ze kazdy moze swoja dusze zbawic

za Twa przyczyna, przez rozaniec swiety

Tys ocalila narod nasz bez miary

w kazdej niedoli dodajac zwyciestwa

i dzis Maryjo od utraty wiary

wiernych zachowaj, slabym dodaj mestwa

Spojrzyj Maryjo na miasta i wioski

gdziez wiara ojcow tych dawnych stuleci

i przez rozaniec ratuj narod polski

niech na bezdrozach nie gina Twe dzieci

Wez pd opieke te polskie poddasza

Ty, co krolujesz na niebieskim tronie

sprawa Matko cudem, niechaj mlodziez nasza

rozaniec swiety wezmie w swoje dlonie

Niechaj zepsuci niewiary rozkosza

wodza wzrok bledny z daleka do Ciebie

Tobie Maryjo wdzieczne serca niosa

i przez rozaniec znajda Boga w niebie

      

sobota, 07 października 2006
wiejska kapliczka

 

Przy drodze w szczerym polu

stoi kapliczka wioskowa

a w niej skromnie ubrana

Matka Boza Rozancowa

w upalne noce zniwne

u schylku dnia kazdego

kiedy slonce na zachodzie

kryje sie za drzewa

wtedy swierszcze zaczynaja

nieszpory spiewac

a gdy cicha noc zapada

mgly welonem sciela pola

Matka Boza w mgiel oslonie

wychodzi na zlote lany

aby w cichej blogiej ciszy

blogoslawic ludzkiej pracy

pod stopy Maryi sie chyla

w poklonie zlotych zboz klosy

tylko rumiany i chabry kolorowe

toruja sciezki Pani pol

Niebios Krolowej

czerwone maki polne

cisna sie pod Jej stopy

i szkarlatnymi platami

zdobia Jej skromne szaty

idzie Maryja przez pole

do Swego Syna na Krzyzu

idzie, zatroskana, nieboga

pelna zalosci i bolu

powoli cichutko stapala

a kiedy pod krzyz juz doszla

zaplakane oczy Matczyne

do Boga Ojca uniosla

u stop Jezusa zlozyla

czerwone maki milosci

Synu moj, Synu, dlaczego

zabily Cie ludzkie zlosci

zamarla na chwile natura

w kolo nastala cisza

kiedy Bog Ojciec w niebiosach

bolesnej rozmowy sluchal

wiatr polny cichutko

przykucnal na miedzy

i sluchal slow Maryi

jak na swietej spowiedzi

po kamiennej twarzy Maryi

gorzkie lzy poplynely

wrocila do swojej kapliczki

do ludzi, co Ja kochali

po tej blogoslawionej nocy

Maryja w kapliczce znow stala

w pazdzienikowe wieczory

modlitwy rozanca sluchala

 

wtorek, 03 października 2006
Pazdziernikowy wieczor

  

Mrok juz zapada, gwiazdy migotaja

Pazdziernik jesienia plynie

Tam na poddaszu, swierszczyki cykaja

I wiatr szelesci w krzewinie

W ten wieczor pelen jesiennych melodii

Duch Bozy tchnieniem przeplata

Bo na rozancu rodzina sie modli

I czci swa Krolowa swiata

Najswietsza Matka dzieciom przykazala

W swym objawieniu w Fatimie

Aby rozaniec ludzkosc odmawiala

O kazdej, O! w kazdej rodzinie

A z ta modlitwa spalnia sie nadzieje

Wszak ma moc rozaniec swiety

Chociaz na swiecie czesto zlo szaleje

Czlowiek Bogiem jest przejety

Wiec w tej godzinie jesiennej szarosci

Dusza sie wznosi, wyrywa

Do Boga w niebie i ku swej swietosci

Ktora z modlitwy wyplywa

Swierszczyk gra z cicha, wiatr miota krzewina

Gwiazda mruga z niebosklonu

A rozancowe modlitwy plyna

W niebo, do Bozego tronu.

         

sobota, 26 sierpnia 2006
Czestochowskiej Pani

   

Od Tatr az do morza

Maryi spiewamy

kwiaty polskiej ziemi

u Jej stop skladamy

   

Czestochowskiej Pani

z serdecznym poklonem

wszystkie modlitw kwiaty

skladamy przed tronem

   

Pani Nieba, Ziemi

I Krolowej Polski

wraz z piesnia niesiemy

swa milosc i troski

   

I skladamy serca

polskie u Twych stop

aby Bozej laski

kraj nasz doznac mogl

   

czwartek, 10 sierpnia 2006
Wniebowzieta !

   

Wygnancy z raju, Twe przybrane dzieci

Wzrok swoj zdumiony dzis wznosza w niebiosy

I patrza na Tron Twoj, co jak slonce swieci

A w kolo cudne slychac niebian glosy

Bo dzis z triumfem do nieba przyjeta

Dzis Wniebowzieta

Bog wejrzal na Cie i wybral Cie sobie

Wywyzszyl ponad potomstwo Adama

Duch Swiety spoczal na Twojej Osobie

Ciebie nie tknela zadna grzechu plama

Tys sama jedna bez grzechu poczeta

O Wniebowzieta

Ktoz z Toba moze mierzyc sie godnoscia

Kto Ci dorowna w niebie stopniem i chwala

Tys Matka Boza wiec na Cie z miloscia

I czcia najwieksza spoglada swiat caly

Na Ciebie patrzy mile Trojca Swieta

O Wniebowzieta

Spelniona w Tobie wielka tajemnica

Fakt w dziejach ludzkich nigdy nie slychany

Bos Ty zarazem Matka i Dziewica

Matek i dziewic Tys wzor niezrownany

Ludzkosc podziwem do Ciebie przejeta

O Wniebowzieta

A gdy za Twoje cnoty zaslugi

Bog Cie uczynil lask swoich Szafarka

O wspomnij o nas, Twe dzieci, Twe slugi

Ty cudow Bozych Arko niepojeta

O Wniebowzieta

środa, 02 sierpnia 2006
Krolowa Aniolow

   

Biale niezliczone chory

przepieknych Aniolow

otoczyly Ja, Krolowa

wiencami dookola

Jak obloki z pior labedzich

wsrod nich Ona - slonce -

Najwspanialsza, Najsliczniejsza

Bogiem jasniejaca

Jak sad rozowych jabloni

Anilowie klecza

i stopy Niepokalanej

spowijaja tecza

jak ogrody bialych kwiatow

bzow, konwalii w maju

zapatrzone w Jej oblicze

Godzinki spiewaja

gwiazdy w krag migocza gloria

ksiezyc schyla czolo

najcudniejsza posrod nieba

Krolowa Aniolow

niedziela, 16 lipca 2006
Sakramentalia

Brazowy Szkaplerz Karmelitanski

 

Jest Plaszczem Maryi i obok Rozanca stanowi najwieksza obrone. Wykonany jest z brazowego sukna. Na jednej czesci przedstawiona jest Matka Boza z gory Karmel, z Dzieciatkiem na reku i Szkaplerzem. Na drugiej czesci przedstawione jest Najswietsze Serce Jezusa.

Kto umrze przyodziany tym Szkaplerzem, nie bedzie potepiony, a w pierwsza sobote po smierci zostanie wybawiony z czyscca.

poniedziałek, 03 lipca 2006
Matka Boska Szkaplerzna

      

Krolowo niebios i polskiej korony

Szkaplerza Twego dzsiaj czcimy swieto

Matko, cos na wolnosc polskie zagony

Wrocila laska Twoja niepojeta

Piersi Polakow, szkaplerz, znak Twoj Pani

Bronil od kuli, ochranial od skazy

On ich wstrzymywal od brzegu otchlani

On ich na Twoje prowadzil rozkazy

Znak Twoj, o Pani, ten szkaplerzyk swiety

Puklerzem byl dla nas w pokuty lata

On nas prowadzil przez krwawe odmety

Nie dal nam spodlic sie w sluzbie dla swiata

Znakiem milosci byl ten szkaplerz bialy

Wiary pieczecia, ktorej nic nie zlamie

Kiedy sie walczyc szlo na pole chwaly

Na piersiach blyszczal jak polskosci znamie

Najswietsza Panno, Twego szkaplerza

Dzis sie imamy jako naszej tarczy

Polak sie nadal w sluzbe Ci powierza

Przysiega wiernosc, poki zycia starczy

Poki nam zycia starczy, jasna Pani

Polak sie Twego nie wyprze Imienia

Dzis jak wiek temu, Twoi my poddani

Do chwili amierci, ostatniego tchnienia.

sobota, 01 lipca 2006
Gdy samotnosci.......

   

Gdy samotnosci juz znasz gorzki posmak

Przyjazni szczerej wciaz ci brak

Gdy rozwiazania sposob pragniesz poznac

To sprobuj prosze, zrobic tak:

Zauwaz dobro ktore cie otacza

I czynic zawsze dobrze chciej

Zobaczysz, ze przemienisz swiat

Ktoremu wciaz milosci brak

Jesli sie ludzisz, ze sam cos potrafisz

To rychlo rozczarujesz sie

Choc samolubstwo swoje wnet zobaczysz

To jednak nie zalamuj sie

Przypomnij sobie. ze Bogarodzica

Pieknej Milosci Matka jest

Zaufaj Jej, nasladuj Ja

A wnet dostrzerzesz dobroc swa

Gdzie Rusinowa w gorach jest polana

Tam oczekuje matka twa

Krolowa Polskich Tatr zastala zwana

Ona ci laski wszystkie da

Bys potem umial w szerzyc w zyciu dobro

Ktorego oczekuje swiat

Nie zwlekaj wiec i udaj sie

Do zrodla wielkich Bozych lask

Piesn ta niech plynie, ponad turnie, regle

Niech dosiega szczytow Tatr

Do Matki Bozej tu na Wiktorowkach

Niech ja poniesie halny wiatr

Niechaj rozbrzmiewa po wszystkich dolinach

Echo radosnej piesni tej

Przyjaciol krag budujemy wiec

Bo kazda milosc tworcza jest

  

poniedziałek, 26 czerwca 2006
Nieustajacej Pomocy Matko.....

       

Nieustajacej Pomocy Matko ukochana

Przyszlismy przed Twoj obraz, by upasc na kolana

I podziekowac za ten plon wspanialy

Ktorysmy szczesliwie z naszych pol zebrali

Dziekujemy Ci, Matko, za opieke z Twojej strony

Ze plon tegoroczny reka kaplana zostal poswiecony

Ktorysmy zebrali, nie zalujac trudu

Zeby byl pokarmem dla naszego ludu

Matko Najswietsza, miej nas w swej opiece

I blogoslaw nasze spracowane rece

By mogly pracowac, ile tylko trzeba

Zeby nikomu nie zabraklo chleba

Kochana Ojczyzno, nasza ziemio polska

Niechaj Ciebie strzeze Pani Czestochowska

Zeby kazdy Polak zyl zawsze spokojny

I nie bylo nigdy ciezkiej, srogiej wojny

Bo wojna przynosi smierc, glod i zniszczenie

Niechaj jej nie zazna mlode pokolenie

Bysmy mogli w spokoju, na ojczystej ziemi

Pracowac wytrwale na ten chcleb powszedni

I nie zapomnieli, ze nam jeszcze trzeba

Oprocz chleba powszedniego i Zywego Chleba

A wiec, prosim Cie Matuchno, starzy, mlodzi, dzieci

Bysmy szli z silna wiara w nastepne tysiaclecie

        

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10
Click for Chicago, Illinois Forecast